> Strona gwna > Artyku³y
T³umacz Strony/Translator Site
Kalendarz
Grudzie 2017
P W C P S N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
ARTYKU£Y - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CRÉATION
Materia?y nades?ane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materia?y




Artyku? pilotuj?cy ksi??k? Watykan Zdemaskowany - Papie? musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano



Koniec ery ryb cz.1-tajemnicza wiedza majów
Koniec ery ryb cz.2- Naukowcy dowodza

 

Pedofilia i Satanizm... cz1     
Pedofilia i Satanizm...cz2
  
 


NOSTRADAMUS VATINICIA CODE 





NOSTRADAMUS VATINICIA CODE [ ENG ]



Chro?my nasze dzieci -
Plaga spo?ecze?stwa -
Pedofilia


Prof. Adam Gierek: S?o?ce zniszczy Ziemi?!
 
 

Ks. Piotr Natanek oskar?a Watykan




Afery za Spi?ow? bram?

 

Rozprawa na temat wiary i nauki
Data 10/03/2011 19:14  Autor Andrzej Struski de Merowing  Klikni 4242  Jzyk Polish
 

Okre¶lenie „wiara” z obszaru indywidualnego doznawania wra¿eñ przyczyniaj±cych siê do powstawania szczê¶cia, zosta³o przeniesione do obszaru wiary w Boga o³tarzowego. Wiara uzyskuje rangê g³ównego filara wspólnot i kultów.



¬ród³o obrazka

Czy wiara stoi w sprzeczno¶ci z nauk±?


Albert Einstein w swojej wypowiedzi, cyt.

"Nie my¶lê, ¿e z konieczno¶ci nauka i religia s± naturalnymi oponentami. W rzeczy samej, my¶lê, ¿e jest bardzo bliski zwi±zek miêdzy nimi. Co wiêcej, my¶lê, ¿e nauka bez religii jest kulawa, i odwrotnie, religia bez nauki jest ¶lepa. Obie s± wa¿ne i powinny wspó³pracowaæ "rêka w rêkê",
odniós³ siê do religii i nauki jako wa¿nych dla cz³owieka.

 

Jako wa¿nych, ale czy najwa¿niejszych?

Jego jednoznaczne wskazanie na istnienie zale¿no¶ci, które wzajemnie motywuj± egzystencje i rozwój obu dziedzin, jest uzasadnione tylko wtedy, gdy dotyczy ono religii w stosunku do nauki. Gdy w miejsce religii postawimy wiarê, taka zale¿no¶æ nie istnieje, wiara to nie system, to osobista postawa cz³owieka. Jednak ta osobista warto¶æ jest fundamentem religii.

 

Czy odniesienie do religii jest, jednoznaczne z odniesieniem do wiary?

Takie s± my¶lowe stereo typy, lecz to s± tylko pozory, jest to iluzja, która za¶lepia cz³owieka a w szczególno¶ci uczestnika kultu. Cz³owiek z punktu widzenia religii jest tylko materia³em do odpowiedniego przeformatowania, który z kolei jako wierny uzyskuje gwarancjê a zarazem jest instrumentem. Jego osobisty potencja³ wiary jest wykorzystywany i wtapiany w kult.

 

Czym siê ró¿ni religia od wiary?

Podstaw± do pe³nego okre¶lenia ka¿dego tematu jest wskazanie jego ¼ród³a. ¬ród³em religii jest naturalnie istniej±ca cecha nie¶wiadomego postrzegania rzeczy nad naturalnych - wiara, jednak wiara nie jest religi±. Tak jak ¼ród³em nauki jest do¶wiadczanie i poznawanie, tak, ani do¶wiadczanie, ani poznawanie nie jest nauk±.

 

„Wszystko ma swoje miejsce i czas”, ale przede wszystkim - wszystko ma swoje ¼ród³o -, jedyny sta³y czynnik wszystkiego, co istnieje.

 

Cz³owiek korzystaj±cy z dobrodziejstwa swoich zmys³ów, do¶wiadcza i poznaje.

Cz³owiek korzystaj±cy z dobrodziejstwa swoich uczuæ posiada wra¿liwo¶æ.

Zmys³y s± ¼ród³em do¶wiadczania i poznawania, wype³nione uczuciami tworz± cz³owieka my¶l±cego i czuj±cego. Analizuj±c drogê przyczynowo skutkow± cofamy siê wstecz i tu; poznanie poprzedzone jest do¶wiadczaniem z kolei do¶wiadczanie warunkowane jest stanem naszych uczuæ.

 

Jednak te wszystkie kwestie, osobistego dzia³ania cz³owieka nie czyni±, ani religii, ani nauki. Kultury te s± owocem ewolucji cywilizacji cz³owieka na ziemi. One w rzeczywisto¶ci powsta³y jako wtórny i niezamierzony element jego ¿ycia. Ich nurty wywodz± siê z charakteru i sposobu postêpowania cz³owieka, lecz te nurty nie by³y i nie s±, wiod±c± potrzeb± ¿ycia cz³owieka..

 

Wiara i poznawanie, same z siebie nie by³yby wystarczaj±cym bod¼cem do rozwoju kultów i nauki. Niezbêdny by³ wiod±cy czynnik, który najogólniej mo¿na okre¶liæ jako potrzebê uzyskania wiêcej, ponad to, co oferowa³o naturalne ¶rodowisko. W czasie, gdy cz³owiek by³ ju¿ wystarczaj±co rozwiniêty i zadzia³a³y instrumenty odczówania wiary, móg³ zaistnieæ etap indoktrynacji cz³owieka drog± poza zmys³ow±. Dominacje w swoich spo³eczno¶ciach, przejê³y odpowiednio silne i bezwzglêdne jednostki. W celu pozyskania okre¶lonych warto¶ci, wiara jednostki pos³u¿y³a jako instrument do utworzenia pierwotnych form kultowych.

 

Ju¿ istniej±cy w ¶wiadomo¶ci cz³owieka, stan uczuciowy, który wywo³ywa³ doznania szczê¶cia w trakcie kontemplacji przyrody, zosta³ przekszta³cony na ho³d bóstwom przyrody. W taki sposób powsta³a wy¿sza istota, która w kolejnych etapach indoktrynacji zosta³a mianowana do postaci Boga o³tarzowego. Z biegiem czasu, Bóg jako obiekt kultu, przybiera³, a raczej przybierany by³ w ró¿ne szaty. Postaæ Boga o³tarzowego istnieje do dzi¶ i osi±gnê³a wrêcz kuriozalne formy. Najbardziej drastycznym przyk³adem jest tu, wyeksponowanie Jezusa Chrystusa do postaci, której nigdy nie wskazywa³ swoim ¿yciem a przede wszystkim, której nigdy nie wskazywa³, celem swojej misji na ziemi.

 

By te wszystkie kwestie; charakteru cz³owieka, wiary, religii i nauki, okre¶liæ w sposób wystarczaj±co wyrazisty, nale¿y precyzyjnie okre¶liæ informacje dotycz±ce ich ¼ród³owych warto¶ci. Nie wystarczy powiedzieæ „wiara” i przyj±æ, ¿e wszystko, co jej dotyczy jest takie, jakie jej obecne rozumienie. Nic bardziej b³êdnego, takie stwierdzenie jest przyk³adem braku zrozumienia ¼ród³a, lub inaczej mówi±c, jest iluzj±.

 

W obecnie istniej±cym na ziemi rozumieniu istoty wiary, jest widoczny ca³kowity brak rozumienia pierwotnych przyczyn jej powstania w zakresie ¶wiadomo¶ci cz³owieka. Tak s³abo ugruntowany w warto¶ci ¼ród³owe, lecz jak¿e istotny aspekt ¿ycia, jakim jest wiara, stawiany jest jako filar w wielu obszarach ¿ycia. Najwa¿niejsz± podpor±, jak± spe³nia ten filar jest spo³eczne uzasadnienie (stosowane przez kap³anów) potrzeby istnienia kultów i religii. W obecnie istniej±cym pojêciu cz³owieka, wiara jest odniesieniem do Boga. Jednak to odniesienie, posiada silny akcent po¶rednika w postaci kap³ana jako po¶rednika na drodze do kultowego celu. Tak rozumiane przez wiernych po¶rednictwo, zabezpiecza partykularne interesy instytucji po¶rednicz±cych. One dbaj±, by informacje kszta³tuj±ce obraz cz³owieka wierz±cego, nie wskazywa³y jego osobistych mo¿liwo¶ci kontaktu z warto¶ciami Boga. Brak informacji ¼ród³owych, mówi±cych o pierwotnych zdolno¶ciach, zabezpiecza takie interesy po¶redników – kap³anów.

 

Iluzja w tej materii to, brak szczegó³owych informacji o przyczynach powstania wiary. W efekcie takiej iluzji, wiara i religia to dla cz³owieka pojêcia, jednoznaczne lub ¶ci¶le z sob± zwi±zane. Taki obraz wiary, istniej±cej nieroz³±cznie z religi±, jawi nam siê zawsze, gdy my¶limy o ¿yciu i Bogu. Czêsto, zamieniamy s³owa, religia i wiara a nawet jedna my¶l, nam nie podda w w±tpliwo¶æ tego rodzaju zale¿no¶ci. A powinna i to nie jedna, a ka¿da. Jednak moc iluzji, jest ¿elazn± bram±. O takiej bramie ¶wiadcz± s³owa ujête w Psalmach;

 

Ps. 24:7

7. Podnie¶cie¿, o bramy! wierzchy wasze; podnie¶cie siê, wy bramy wieczne! aby wszed³ król chwa³y!

(BG)

Bramy na drodze do wiedzy, która powinna byæ dostêpna dla ¶wiadomo¶ci, zawsze na ziemi zamyka³y cz³owiekowi drogê do poznania pierwotnych ¼róde³ i przyczyn ¿ycia zgodnego z potrzeb± Boga.

 

Có¿ znaczy wiedza o istnieniu wiary, gdy nie wiemy, jakie by³y jej pierwotne warto¶ci.

 

Co czerpiemy z wiary, gdy poznajemy j± w klimacie religii?

 

Jak te bramy wieczne otworzyæ?

 

Posiadamy odpowiednie instrumenty, które wydadz± owoc, je¿eli skorzystamy z logiki i filozofii. Tylko logicznie oceniaj±c otaczaj±ce nas zdarzenia i rzeczy, mo¿emy sprowadziæ ich cechy i warto¶ci, do poziomu jednoznaczno¶ci. Sprawa ujêta zbiorem logicznych orzeczeñ, staje siê niezale¿na, lecz sama w sobie spójna i logiczna. Jest ona odporna na destrukcyjne przyczyny, jednak zamkniêta w swoi zbiorze warto¶ci, czeka na dalsze logiczne rozwiniêcie drogi przyczyny i skutku. Drogi, której sama jest efektem a po zaistnieniu dodatkowego czynnika, wraz z nim czyni kolejny efekt.

 

I tu w sukurs logice przychodzi filozofia, która swobodnemu umys³owi pozwala porównywaæ i dopasowywaæ rzeczy, a¿ znajdzie tê jedyn± z poprzedniego stopnia przyczynê, która jest ca³kowicie zgodna logicznie z ju¿ istniej±cym zbiorem ocen i wyroków. W taki sposób, powstanie ¶cie¿ka poznawania wstecz, ca³ej drogi przyczynowo skutkowej. Takiej drogi wstecz, która prowadzi do ¼ród³a i do pierwotnej przyczyny. Tak okre¶lonej pierwotnej przyczyny, której nasza logicznie przyjêta warto¶æ rzeczy na drodze przyczynowo-skutkowej,, bêdzie jej w³a¶ciwym efektem. Z kolei jako¶æ takiego efektu, zale¿y od tego, jaki on uczyni wp³yw na postêpowanie cz³owieka w jego ¶rodowisku ¿ycia. W³a¶ciwym bêdzie taki, który przyczyni siê do pozytywnych dzia³añ a w ich nastêpstwie, powstan± pozytywne emocje. Wszystkie inne drogi i ich efekty z punktu widzenia potrzeb Boga nie s± tymi w³a¶ciwymi i w poszukiwaniu wstecznej drogi do przyczyn wiary, nale¿y je pomin±æ.

 

Takim sposobem my¶lenia a w przypadku braku ogniwek informacji w ³añcuszku drogi przyczynowo - skutkowej z Bosk± pomoc±, odkry³em ¶wiat za ¿elazn± brama, za bram± wieczn±.

 

Odnalaz³em tam równie¿ informacje, które mówi± jak powsta³a wiara. Obrazuj± one cz³owieka, który nie znal s³owa Bóg, nie zna³ s³owa Niebo, nie zna³ a potrafi³ je poczuæ pod postaci± szczê¶cia, gdy czerpa³ natchnienie z otoczenia.

Z przyrody, która go otacza³a klimatu, który mu s³u¿y³, z rado¶ci ludzi i mi³o¶ci bliskich, z tej ca³ej „£aski Boga”, czyli przygotowanego dla cz³owieka ¶rodowiska ¿ycia.

 

 S± to cechy naturalne, zakorzenione w aspekcie duchowym cz³owieka, one pozwalaj± mu odczuwaæ wiê¼ i rado¶æ z rzeczy, których nie odbiera fizycznymi zmys³ami. Rzeczy ulotnych i niewidocznych, lecz w raju inaczej ni¿ teraz, na ka¿dym kroku i w ka¿dym spojrzeniu dostêpnych. Otaczaj±ce go ¶rodowisko ¿ycia obficie oferowa³o ca³± gamê ulotnych odczuæ, które tworzy³y szczê¶cie, nawet bez „przekuwania”.

 

Jak powsta³a wiara?

 

Forma naturalna „wiary”.

Cz³owiek w Raju, wolny od nienaturalnych obci±¿eñ, którego ¶wiadomo¶æ to „Bia³a Szata”, bez przeszkód dysponuje dobrodziejstwem tego eterycznego instrumentu, s³u¿±cego do organizacji takiego sposobu my¶lenia, który w efekcie daje szczê¶cie. Pozwala mu on, odczuwaæ uniesienie a przy tym wznios³± rado¶æ, któr± doznaje czerpi±c jej przyczyny z otaczaj±cej go „£aski Boga”, jego naturalnego ¶rodowiska.

 

Forma kultowa wiary.

Wiara jako zbiór warto¶ci kultowych, które ujmuj± wymuszony sposób odniesienia do Boga, jest efektem indoktrynacji ¶wiadomo¶ci cz³owieka. Przyczyny nienaturalnych potrzeb wprowadzone w ¶wiadomo¶ci, która posiada³a wewnêtrzn± budowê daj±c± jej charakter okre¶lany mianem „bia³ych szat”, zdeformowa³y utrwalone w niej formacje my¶lo kszta³tów a tym samym, przyczyni³y siê do zaistnienia nowych intencji w procesie my¶lenia cz³owieka. Jednak wiara, nie jest pierwszym efektem w ca³ym szeregu wszystkich wprowadzanych zak³óceñ.

 

 Wiara, zosta³a „zastosowana”, jako wspomaganie ju¿ istniej±cego negatywnego wp³ywu na cz³owieka. Cz³owiek ju¿ zdominowany, indywidualnymi dodatkowymi potrzebami, (który mimo tego, posiada³ jeszcze mo¿liwo¶æ swobodnego wyboru drogi dzia³ania), zosta³ dodatkowo zniewolony.

 

Jak przebiega³ proces deformacji ¶wiadomo¶ci cz³owieka?

 

Sposób zastosowania, takiego rodzaju negatywnych wp³ywów, które mog³yby deformowaæ ¶wiadomo¶æ polega³ na przes³aniu okre¶lonych informacji do ¶wiadomo¶ci cz³owieka. W pierwszym etapie przesy³ane by³y one drog± eteryczn± w postaci informacji kierowanych w obszar percepcji nad¶wiadomo¶ci.

 

Informacje takie by³y zachêt± do tworzenia w ¶wiadomo¶ci uprzednio nieistniej±cych potrzeb. One, wraz z ró¿nymi manifestacjami eterycznymi, które objawia³y siê w ¶rodowisku jego ¿ycia, utworzy³y zbiór informacji ujmuj±cy w sobie nowe potrzeby. W dalszej kolejno¶ci przesy³ane droga duchow± informacje, uzupe³ni³y odczuwane i postrzegane zjawiska w cechy warto¶ciowe. W kolejnych pokoleniach, informacje zarówno przekazywane do nad¶wiadomo¶ci jak i w postaci objawieñ, pozwoli³y cz³owiekowi rozpoznaæ istotê wy¿sz± w przysz³o¶ci nazwan± Bogiem.

 

W dalszej kolejno¶ci, bardziej zaradni cz³onkowie spo³eczno¶ci, postanowili wykorzystaæ, indywidualn± wiarê w istnienie Boga do w³asnych potrzeb. W ten sposób narodzi³y siê kulty a w procesie rozwoju i ekspansji religie.

 

Okre¶lenie „wiara” z obszaru indywidualnego doznawania wra¿eñ przyczyniaj±cych siê do powstawania szczê¶cia, zosta³o przeniesione do obszaru wiary w Boga o³tarzowego. Wiara uzyskuje rangê g³ównego filara wspólnot i kultów.

 

Nale¿y pamiêtaæ, ¿e ju¿ indywidualne wierzenie, czy wiara w istnienie wy¿szej istoty lub Boga, by³o przyczyn± ograniczenia swobodnego wp³ywu „£aski Boga” jako naturalnego ¶rodowiska ¿ycia cz³owieka w raju. Obecnie istniej±ce formy wiary w spo³eczno¶ci ¿ycia cz³owieka na Ziemi, s± wysoko zaawansowanym procesem destrukcji naturalnych warto¶ci. W sposób zawaluowany, stoj± w sprzeczno¶ci z potrzebami Boga a wszystko to, dziêki do¶wiadczeniom, jakie eteryczne cywilizacje negatywne naby³y w czasie kilku miliardów lat wp³ywów i do¶wiadczeñ, w stosowaniu dominacji nad cz³owiekiem, w ró¿nych cywilizacjach takich jak ziemska..

 

Gdy bêdziemy wymawiali s³owo wiara lub wierzê, zastanówmy siê nad naszymi naturalnymi zdolno¶ciami. Pomy¶lmy, ¿e ka¿dy mo¿e uaktywniæ swoje naturalne cechy, które pozwol± mu odczuwaæ istnienie pok³adów wznios³ych uczuæ i niezg³êbionej rado¶ci. Jest to emocjonalne wra¿enie, którego nie sposób opisaæ. Pozwala ono na doznawanie szczê¶cia w sposób niezale¿ny od otaczaj±cej nas rzeczywisto¶ci.

 

 © Struski Andrzej de Merowing.
Powyzszy tekst jest tekstem autorskim
Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgod± autora tekstu oraz podaniem linku do orginalnej strony autora.